10.12.2005 2005-12-10 22:27:57

Koniec.
Koniec z NIM.
Koniec z blogiem.
Juz nie sa mi potrzebni.

skomentuj (12)

26.10.05 2005-10-26 14:00:41

W szkole okropnie.
W domu tragedia.
Za oknem paskudna jesien.
ON ciagle nie daje mi spokoju.
Mam metlik w glowie.
Chociaz..
Podoba mi sie ktos inny..
Tylko go nie znam..
Wiec pewnie nie wypali..
Takie jest wlasnie zycie..
Juz nawet nie mam nadzieii, ze bedzie dobrze..
Zostalam pozbawiona zludzen..

skomentuj (19)

14.10.05 2005-10-14 14:14:52

Klotnia z mama.
Kolejna.
Poryczalam sie.
Wyszlam z domu.
Poszlam na cmentarz.
Ludzie tak dziwnie sie patrza jak widza, jak idzie ulica placzaca dziewczyna.
Nigdzie nie mozna byc samym.
Samotnym tak.
Samym nie.

skomentuj (16)

12.10.05 2005-10-12 10:20:04

Myslalam, ze juz mi minelo.
Nie.
ON chcial "unormalnic" nasze stosunki.
Nie dalam sie.
Drugi dzien nie ma mnie w szkole.
Jakos nie czuje sie na silach nauczyc sie na klasowki.
Chociaz naprawde chce.
Ciagle o NIM mysle.
Odezwala sie do mnie moja dawna platoniczna milosc.
Nawet to nie pomaga.
Wiem, ze potrzebuje czasu, ale w tym momencie czuje sie do kitu..

skomentuj (10)

8.10.05 2005-10-08 09:15:41

Juz nie pisze.
Chociaz tyle.
Mam z NIM spokoj.
Jestem szczesliwa, ze to skonczone.
Jest ktos inny.
Ale to raczej nie wypali.
Za bardzo sie roznimy.
Ale coz..
Bywa i tak..

skomentuj (8)

6.10.05 2005-10-06 06:18:25

Pisal.
Chcial byc nie mily i chamski.
Byl.
Chcial mnie wyprowadzic z rownowagi.
Nie wyszlo MU.
Jak sie widzielismy ograniczylismy sie do "czesc".
To i tak przeroslo moje oczekiwania, bo nie mialam pojecia jak ON sie zachowa.
W koncu to dupek.
Sklamie, jesli powiem, ze w ogole nie mialabym ochoty sie z NIM teraz spotkac.
Ale nie zrobie tego.

skomentuj (5)

3.10.05 2005-10-03 08:06:51

Jeden wieczor-noc wczoraj.
Duzo lez.
Zrozumialam wszystko.
Bylam glupia.
Ja cierpialam i cierpie przez NIEGO..
Ale rownie dobrze ja moglam spowodowac, ze JEGO zona cierpialaby przez NIEGO..
Zabieralam czas JEGO corki..
Wiem, ze jak nie ja to inna..
A nawet jak ja to tez inne..
Ale to mnie w ogole nie usprawiedliwia..
Dlatego w tym momencie zaluje wszystkiego..
Bo szczescia nie zbuduje sie na cudzym nieszczesciu..

Dopisane rankiem o poznym wieczorze ;)
Skonczylam to.
A zanim to zrobilam bardzo mnie urazil glupim pytaniem.
JEGO bezczelnosc nie zna granic.
Na koniec napisal, ze co do spotkan to popiera moja decyzje.
I dobrze.
Moze w koncu da mi spokoj na zawsze.
Zle mi, ale jestem z siebie dumna. :)

skomentuj (5)


***

scjena3.prv.pl = wszystko na twojego bloga :)

Ksiega gosci

dodaj wpis
obejrzyj

O mnie

{o_mnie}

Linkownia

Czytam :)
ostatni krzyk
faris
chce odnalezc siebie
brzoskwiniowa
dirty dream
mallpighii
nesta
sometimes-i-love-you
fatality
rajka
kitku
bo kocham [haselko]


Archiwum

2005
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec


Szablon

Wykonanie: scjena3
Pobrane z: scjena3.prv.pl